Przepis na ślub – Zaproszenia

Kiedy mamy już datę ślubu z zamówioną salą przyjęcia, zespołem, czy dj-em i  wybraliśmy stroje dla młodych:

http://www.fashionable.com.pl/2012/04/23/przepis-na-slub-wybieramy-suknie/

http://www.fashionable.com.pl/2012/05/08/przepis-na-slub-stroj-pana-mlodego/

możemy pomyśleć o zaproszeniach.
Wstępną listę gości robimy oczywiście już przy wybieraniu sali, kiedy szacujemy jak wiele osób zaprosimy na nasze przyjęcie.

Zwykle nasze rodziny, czy znajomi wiedzą o ślubie już zanim ich zaprosimy - wieści szybko się rozchodzą:) jednak formalne zaproszenie jest niezbędne.
Przyjmuje się, że bliskiej rodzinie i najważniejszym osobom (chrzestnym, świadkom) wręczamy zaproszenie 2-3 miesiące przed ślubem. My 2 miesiące przed ślubem jeszcze nie wiedzieliśmy, że się pobieramy, więc i zaproszenia były później:) Ponieważ moja suknia była kremowa, elementy na sali weselnej w odcieniach złotych, i zaproszenia wybraliśmy złote. Tu nie bardzo mogliśmy przebierać, na druk zaproszeń mieliśmy 2 dni! I tylko jedna firma z allegro.pl zgodziła się wydrukować prawie 200 zaproszeń w tak krótkim czasie.  Nasze były więc bardzo proste. Z dnia na dzień dowiedzieliśmy się, że możemy jechać do Łodzi pozapraszać jak najwięcej osób. Zaproszenia przyszły rozłożone, jedynie z zaznaczonymi bigownicą liniami, wstążki i perełki były osobno, wszystko więc musieliśmy jeszcze na szybko złożyć. Na szczęście imienne zaproszenia miały wydrukowane imiona i nazwiska gości. Były tanie, jedno zaproszenie kosztowało chyba 1,10, ale musieliśmy dokupić koperty (jedna złota koperta 1,40, kremowa 0,70).

Co powinno zawierać zaproszenie:

* może nawiązywać kolorystycznie do jakichś naszych ślubnych elementów, np. stroju, kwiatów, czy komponować się kolorystycznie z innymi elementami np. wizytówkami gości na sali.

* zwykle będziemy potrzebowali 2 rodzaje zaproszeń:

- zaproszenia na uroczystość zaślubin

- zaproszenia na uroczystość zaślubin oraz przyjęcie weselne

* zaproszenie powinno zawierać imiona i nazwiska młodych, datę ślubu, godzinę uroczystości, adres kościoła lub urzędu. Jeśli dotyczy również przyjęcia powinno zawierać nazwę i adres sali (można również dołączyć mapkę dojazdu) oraz telefony młodych w celu potwierdzenia przybycia, określone datą - na sali zwykle 2 tygodnie wcześniej wymagane jest podanie ostatecznej liczby gości za którą płacimy.

* moim zdaniem świetną modą ostatnich lat jest dołączanie wierszyka, aby nie przynosić kwiatów na ślub. Oczywiście są piękne, ale nikt nie ma w domu wazonów na 50-200 wiązanek, które ustawione biedne w wiadrach padną najwyżej po 3 dniach. Do tego są drogie. Zamiast kwiatów możemy nawiązać współpracę z jakąś fundację i zbierać "drobne" fundusze na jej cel przy życzeniach, można również poprosić o to co tylko wpadnie nam do głowy, a jednocześnie będzie taktowne: kupony totolotka, wina, pamiątki, książki...
Nasz wierszyk na zaproszeniach brzmiał tak:

"Szanowny Gościu,
Zamiast na kwiaty wydawać pieniążki,
przynieś prosimy drobne pamiątki, wino lub książki"

I tym sposobem dostaliśmy ponad 40 butelek wina (które oboje uwielbiamy),  kilkanaście  gadżetów do kuchni, chyba ze 30 książek i tylko kilkanaście wiązanek:)

* warto, abyśmy zaproszenia w miarę możliwości wręczyli osobiście, lub ewentualnie jedno z narzeczonych. Jeśli z uzasadnionych względów sami nie możemy tego zrobić, możemy poprosić o to rodziców lub zrobić to listownie.

* dobra rada: zamawiając zaproszenia weźmy ok. 10% więcej sztuk , bez nazwisk, żebyśmy w razie czego mogli zaprosić gości, o których zapomnieliśmy lub którzy niespodziewanie pojawili się w naszym życiu. Zwykle zaproszenia na ślub zostawiamy także w pracy (nasi rodzice również zabierają je do swoich miejsc pracy), czasem wręczamy je sąsiadom, znajomym z uczelni itp - oszacujmy liczbę zaproszeń, których będziemy potrzebować.

* pamiętajmy, żeby dopilnować potwierdzenie przybycia gości, oraz osób towarzyszących na przyjęcie, zwykle w umowie z właścicielami sali mamy podaną dość ścisłą datę ilości gości za których płacimy.

Ona: To niesamowite, że w dwa dni objechaliśmy kilkudziesięciu gości w promieniu         100 km.

On: Bez życzliwych znajomych i rodziny by się to tak sprawnie nie udało, nigdy nie zjedliśmy tyle ciasta i tyle herbat jednego dnia:)

37 comments

  1. aga.sowka 14 maja, 2012 at 20:14 Odpowiedz

    Oj tak przeglądając tego posta cofnęłam się pamięcią wstecz 4 lata temu gdzie o tej porze byłam w takiej samej sytuacji. To był wspaniały czas chyba bardziej wracam pamięcią do przygotowań niż samej ceremoni i wesela

    • fashionable 14 maja, 2012 at 20:33 Odpowiedz

      Skoro przygotowywaliśmy go niecałe 2 miesiące, to jak już kiedyś pisałam było spontanicznie – romantycznie:)

  2. Monika 14 maja, 2012 at 20:27 Odpowiedz

    ahh zycze Wam wszystkiego co najlepsze duuuzo miłości ,zgody , szacunku ,zrozumienia i zdrowia ! Zaproszenia śliczne , jednoczenie skromne ,ale przez to złoto wydaja sie być pełe przepychu.
    bede wpadac czesciej
    pozdrawiam !

  3. No Spinster 14 maja, 2012 at 21:10 Odpowiedz

    Aniu, jaka Ty jesteś śliczna! Zaproszenia też są bardzo ładne – takie w Twoim stylu :-) Bardzo się cieszę, że Jakub rozumie, jaki ma skarb (w każdym razie, na to wygląda ;-) ! Uwielbiam Wasze zdjęcia razem :-)
    Czy będzie temat o podróży poślubnej?

    • fashionable 14 maja, 2012 at 21:33 Odpowiedz

      Podróż poślubna odbyła się póki co z Łodzi (gdzie był ślub i przyjęcie) do Trójmiasta, gdzie zaczęliśmy się przeprowadzać przed ślubem:) Może w rocznicę uda się pojechać gdzieś dalej… Pół roku przed ślubem zaręczyliśmy się na Karaibach, więc kolejna podróż w tym samym roku byłaby dużym obciążeniem. Poza tym mieszkanie nad morzem jest jak jedna wielka podróż poślubna:)

  4. Amanda 14 maja, 2012 at 21:39 Odpowiedz

    Podziwiam, że nie zwariowaliście od tego :) W tak krótkim czasie pamiętać o tylu rzeczach :) Ano i jeszcze raz się pozachwycam nad tym jak slicznie wyglądałaś w sukience :) 🙂

    • fashionable 15 maja, 2012 at 17:33 Odpowiedz

      Kupiłam go w salonie w Łodzi, są to właściwie 2 welony wpięte, długi i na nim krótki – taka moja koncepcja, wygląda warstwowo, a wpięty od góry sprawia, że wyglądam na wyższą.

  5. rudaruda 17 maja, 2012 at 00:49 Odpowiedz

    Zaproszenie powinno zawierać imiona i nazwiska młodych, datę ślubu, godzinę uroczystości, adres kościoła lub urzędu (…)”.
    Przepraszam za uwagę, Twoje czytelniczki nie są na tyle infantylne, by pominąć w zaproszeniach jego sens… Oby.

  6. Franciszek 30 listopada, 2017 at 12:53 Odpowiedz

    No nawet ciekawe, my z małżonką dalej szukamy inspiracji. Kto wie, może po konsultacji z nią ten artykuł może na nas mocno wpłynąć.

Leave a reply