Domowe baleriny

Bez zbędnego słów potoku przedstawiam moje baleriny domowe: miękkie jak nie wiem co, milutkie w dotyku i chodzi się w nich jak boso, albo jeszcze przyjemniej:) To już moja kolejna para...z Biedronki! Za jedyne 8,99 zł, więc bardzo Wam je polecam, w tym wydaniu mają piękne kolorki, ja biegnę jeszcze po turkusowe....

Ona: :))

On: :)))

Ona: :))))

19 comments

  1. Paulina 29 marca, 2012 at 19:30 Odpowiedz

    Dziękuję za wizytę u mnie. Z zawartością pudła trafiłaś :)
    Świetny mieliście pomysł na wspólnego bloga :) Jesteście z Trójmiasta?
    Kapciuchy super, ja w mojej Biedrze niestety takich nie widziałam, a chętnie bym sobie sprawiła, moje krowy z Pepco już ledwo żyją :D
    Pozdrawiam

Leave a reply